Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi potwierdziło 7 maja 2026 r. w odpowiedzi na pismo Krajowej Rady Izb Rolniczych, że obowiązek zgłoszenia zamiaru przemieszczenia świń z co najmniej czterodniowym wyprzedzeniem pozostaje w mocy bez zmian. Resort odrzucił postulat hodowców o skróceniu tego terminu do jednego dnia, powołując się na wymogi nadzoru weterynaryjnego i ryzyko rozprzestrzeniania afrykańskiego pomoru świń (ASF).
Decyzja dotyczy bezpośrednio wszystkich hodowców trzody chlewnej w Polsce, a jej uzasadnienie pokazuje, że ministerstwo nie zamierza ustępować w kwestiach epizootycznych nawet pod presją argumentów ekonomicznych ze strony branży.
Spór o termin zgłoszenia toczył się od pewnego czasu między środowiskiem hodowców a administracją. Zarząd KRIR skierował do resortu pismo z postulatem skrócenia wymaganego czasu do jednego dnia, argumentując to względami praktycznymi i kosztami organizacyjnymi po stronie producentów. Ministerstwo odpowiedziało odmownie, a treść pisma MRiRW trafiła do hodowców za pośrednictwem izb rolniczych.
Według resortu, czterodniowy termin nie jest biurokratyczną formalnością, lecz niezbędnym oknem czasowym dla Inspekcji Weterynaryjnej. W tym czasie inspekcja ocenia stan zdrowia zwierząt i analizuje aktualną sytuację epizootyczną w rejonie, z którego pochodzi transport. Bez tego buforu kontrola byłaby w praktyce niemożliwa do przeprowadzenia przed załadunkiem.
Przepisy przewidują dwa tryby przemieszczania świń. Pierwszy, tradycyjny, polega na zgłoszeniu do bazy ARiMR i uzyskaniu świadectwa zdrowia, co wiąże się z opłatą. Drugi tryb jest alternatywny: nie wymaga świadectwa ani opłat, ale bezwzględnie zobowiązuje hodowcę do zachowania ustawowego terminu czterech dni. Wybór między trybami należy do posiadacza zwierząt, jednak skorzystanie z bezpłatnej ścieżki nie zwalnia z obowiązku terminowego zgłoszenia.
ASF jako fundament całego systemu
Afrykański pomór świń pozostaje od lat największym zagrożeniem dla polskiej produkcji wieprzowiny. Polska jest jednym z największych producentów wieprzowiny w Unii Europejskiej, a Wielkopolska, Mazowsze i Łódzkie skupiają znaczną część krajowego pogłowia trzody chlewnej. Każde ognisko ASF w tych regionach oznacza nie tylko likwidację stada objętego chorobą, ale też natychmiastowe zamknięcie stref zapowietrzonych i zagrożonych, co paraliżuje handel i transport w promieniu kilkudziesięciu kilometrów.
Wirus ASF nie przenosi się na ludzi, ale jest śmiertelny dla świń i nie ma na niego szczepionki dopuszczonej do powszechnego użytku w UE. Przemieszczanie zwierząt bez odpowiedniej kontroli to jeden z głównych mechanizmów, przez które choroba przedostaje się między gospodarstwami, a nawet między krajami. Dlatego systemy zgłoszeń i świadectw zdrowia są filarem unijnej polityki zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, a ich rozluźnianie wymaga bardzo silnego uzasadnienia naukowego, nie tylko ekonomicznego.
Inspekcja Weterynaryjna, zanim wyda zgodę na transport lub nie wniesie sprzeciwu, musi mieć czas na sprawdzenie historii stada w systemie, weryfikację statusu epizootycznego gminy i ewentualną wizytę w gospodarstwie. Cztery dni to minimum, które pozwala na przeprowadzenie tych czynności bez działania pod presją czasu.
Skutki dla hodowców trzody chlewnej
Dla hodowców oznacza to przede wszystkim konieczność planowania transportu z dużym wyprzedzeniem. Sprzedaż świń do rzeźni lub przemieszczenie do innej siedziby stada musi być zaplanowane co najmniej cztery dni wcześniej, co w praktyce ogranicza elastyczność operacyjną, szczególnie przy nagłych zmianach cen skupu lub wolnych terminach uboju. Hodowcy, którzy liczyli na skrócenie tego terminu, muszą dostosować swoje harmonogramy do obowiązujących przepisów.
Wybór trybu alternatywnego, który nie generuje kosztów związanych z wystawieniem świadectwa zdrowia, nie jest w żadnym razie furtką do ominięcia czterodniowego okna. Ministerstwo wyraźnie podkreśliło, że w tym trybie termin zgłoszenia obowiązuje bezwzględnie, bez żadnych wyjątków. Naruszenie tego wymogu naraża hodowcę na konsekwencje prawne, a w przypadku wykrycia choroby zakaźnej, brak prawidłowego zgłoszenia może komplikować postępowanie odszkodowawcze.
Gospodarstwa, które regularnie przemieszczają zwierzęta, na przykład w ramach cyklu produkcyjnego między fermami tuczu a fermami rozrodczymi, powinny uwzględnić ten wymóg w wewnętrznych procedurach. Dotyczy to zwłaszcza większych podmiotów z Wielkopolski i Mazowsza, gdzie integracja pionowa w produkcji wieprzowiny jest najbardziej rozwinięta.
Na co zwrócić uwagę przy planowaniu transportu
Przy każdym planowanym przemieszczeniu świń hodowca powinien sprawdzić kilka kwestii:
- Termin zgłoszenia: zgłoszenie zamiaru przemieszczenia musi wpłynąć do systemu teleinformatycznego ARiMR co najmniej cztery dni przed planowanym transportem, niezależnie od wybranego trybu.
- Wybór trybu: tryb tradycyjny wiąże się z opłatą za świadectwo zdrowia, tryb alternatywny jest bezpłatny, ale wymóg czterodniowego zgłoszenia pozostaje taki sam.
- Status epizootyczny: przed zgłoszeniem sprawdź, czy w okolicy nie obowiązują strefy ASF, które mogą blokować transport lub wymagać dodatkowych zezwoleń.
- Dokumentacja stada: dane w systemie ARiMR muszą być aktualne, bo inspekcja weryfikuje historię stada przy każdym zgłoszeniu.
- Kontakt z lekarzem weterynarii: w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia zwierząt przed transportem, kontakt z urzędowym lekarzem weterynarii przed upływem czterech dni pozwoli uniknąć opóźnień lub decyzji blokujących przemieszczenie.
Postulat KRIR o skróceniu terminu do jednego dnia nie zniknął z agendy branżowej i zapewne wróci przy kolejnych rozmowach o uproszczeniu przepisów weterynaryjnych, jednak na razie hodowcy muszą działać w ramach obowiązującego systemu.









