Opady, które przyszły spokojnie i bez gwałtownych burz, dały sadownikom chwilę oddechu po tygodniach stresu. Teraz jednak zaczyna się wyścig z chorobami i szkodnikami, a zakres ochrony w poszczególnych kwaterach jest bardzo nierówny, bo wiosenne przymrozki nie uderzyły wszędzie z jednakową siłą.
W sadach, gdzie zawiązki praktycznie nie przeżyły, plantatorzy ograniczają ochronę do minimum. Nie ma ekonomicznego sensu inwestować w pełny program fungicydowy, gdy plonu nie będzie. Inaczej wygląda sytuacja w kwaterach, gdzie zawiązki ocalały: tam ochrona musi być intensywna i systematyczna, bo zarówno parch jabłoni, jak i mączniak jabłoni wciąż stanowią realne zagrożenie.
W jabłoniach stosuje się zabiegi interwencyjne oparte na łączeniu preparatów kontaktowych z układowymi. Kaptany i ditianon przerywają infekcję od zewnątrz, difenokonazol i pirymetanil działają systemicznie. Takie połączenie daje szansę zatrzymać infekcję nawet po wilgotnej nocy. Równolegle trwa lustracja pod kątem mszyc, pordzewiaczy i pryszczarków. Połowa maja to też ostatni moment, by zawiesić w sadach pułapki feromonowe sygnalizujące loty zwójek oraz owocówki jabłkóweczki: jeśli ktoś tego jeszcze nie zrobił, traci cenne dni sygnalizacji.
Zaraza ogniowa i miodówki w gruszach
Grusze wymagają w tej chwili szczególnej uwagi ze względu na zarazę ogniową, która przy ciepłej i wilgotnej pogodzie potrafi w kilka dni zniszczyć całe kwatery. Brązowa plamistość, parch i rdza gruszy są w tej chwili mniejszym zmartwieniem, ale ochrona zapobiegawcza oparta na kaptanie, ditianonie i difenokonazolu powinna być kontynuowana. Poważnym problemem są natomiast miodówki i mszyce, których rozwojowi sprzyja obecna aura. Jeśli w kątach liści pojawiają się pierwsze kolonie lub jaja, czekanie na kolejny termin zabiegu to ryzyko, które szybko odbija się na kondycji drzew. W takich przypadkach sięga się po preparaty Deka 2,5 EC, Afinto lub Kobe 20 SP.
Pestkowe pod presją chorób i mszyc
W śliwach, czereśniach i wiśniach dominuje teraz ochrona przed brunatną zgnilizną drzew pestkowych i dziurkowatością liści. W śliwach sprawdzają się Tebucur, Hades 250 EW i Revyona. Obserwuje się też pojaw mszyc, misecznika i zwójek, a pułapki feromonowe sygnalizują loty owocówki śliwkóweczki.
W czereśniach i wiśniach sytuacja jest podobna: trwa ochrona przed brunatną i gorzką zgnilizną pestkowych oraz drobną plamistością liści. Merpan 80 WDG, Bluna 250 EC i Cypros to preparaty, po które sięga się najczęściej. W wiśniach oczekiwany plon będzie wyraźnie niższy niż rok temu, więc część plantatorów ogranicza program do walki z podstawowymi chorobami, korzystając z Society, Signum 33 WG lub Valor 250 EC.
Spośród szkodników zagrażających owocom wiśni i czereśni szczególne znaczenie ma nasionnica trześniówka. Zabiegi przeciwko niej wykonuje się dopiero po odłowieniu motyli w pułapce feromonowej, nie wcześniej. Mszyce zwalcza się po lustracji, gdy kolonie są już widoczne. Do obu celów stosuje się m.in. Decis Mega 50 EW, Desha 2,5 EC i Dyno 2,5 EC.
Zalecenia sadownicze z 18 maja 2026 roku opracował Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Jak dalej potoczy się sezon w sadach, które wyszły z przymrozków z minimalnym plonem, pokaże czerwiec i lipiec, gdy dojdą kolejne czynniki: presja chorób w czasie opadów i ewentualne upały skracające okna zabiegowe.









