IMGW prognozuje na nadchodzący tydzień (11–17 maja 2026 r.) wyraźne ochłodzenie po ciepłym poniedziałku, z przygruntowymi przymrozkami sięgającymi -3°C w środę i czwartek na wschodzie, południu oraz obszarach podgórskich. Dla rolników w trakcie intensywnego sezonu wegetacyjnego to sygnał ostrzegawczy, który może przesądzić o kondycji upraw wrażliwych na niskie temperatury.

Poniedziałek (11 maja) zapowiada się jeszcze ciepło: temperatura maksymalna od 18°C na północnym zachodzie do 23–24°C na południowym wschodzie. Po południu spodziewane są burze, lokalnie z gradem, a porywy wiatru mogą osiągnąć 80 km/h podczas wyładowań. Sumy opadów wyniosą do 20 mm na większości kraju, na północnym zachodzie i wschodzie do 10 mm. Wiatr z kierunków południowych i zachodnich, w porywach do 65 km/h na północnym zachodzie pod koniec dnia.

Już od wtorku (12 maja) temperatura spada gwałtownie: termometry pokażą zaledwie 10–14°C, a na obszarach podgórskich miejscami tylko 8°C. Na wschodzie kraju prognozowane są opady do 20 mm, w Bieszczadach nawet do 25 mm. Wysoko w górach pojawi się deszcz ze śniegiem, a w Tatrach może spaść około 10 cm śniegu. Wiatr zachodni i północno-zachodni, w porywach do 60 km/h na południu i wschodzie.

Środa (13 maja) przyniesie kluczowe zagrożenie dla upraw: nad ranem na obszarach podgórskich lokalnie przygruntowe przymrozki do -3°C. W ciągu dnia temperatura wzrośnie do 11–15°C, w rejonie Helu tylko do około 10°C. Opady przelotne, głównie na północy i w centrum kraju. Wiatr słaby i umiarkowany, zachodni.

Czwartek (14 maja) to kolejna noc z ryzykiem przymrozków: na wschodzie i południu temperatura przy gruncie może spaść do -3°C. W dzień będzie nieco cieplej, od 15°C do 19°C, na wybrzeżu i Podhalu od 12°C do 14°C. Na wschodzie i południu pogodnie, na pozostałym obszarze zachmurzenie umiarkowane z przelotnymi opadami. Od piątku do niedzieli pogoda stopniowo się stabilizuje: temperatury wracają do 15–22°C, choć nad morzem przez cały tydzień utrzymuje się chłód, w sobotę tylko 9–12°C. W piątek na północy kraju możliwe burze, w niedzielę opady i burze obejmą szerszy obszar.

Przymrozki w maju: kiedy są najgroźniejsze dla pól

Majowe przymrozki przygruntowe to w Polsce zjawisko rzadkie, ale nie wyjątkowe, szczególnie w kotlinach podgórskich Podkarpacia, Małopolski i Dolnego Śląska, gdzie zimne powietrze spływa nocą po zboczach i zastyga przy gruncie. W latach z późnymi wyżami znad Skandynawii takie epizody zdarzają się nawet po 10 maja i potrafią zniszczyć kwitnące sady oraz wschodzące plantacje.

Maj to miesiąc, w którym większość upraw polowych wchodzi w fazy krytyczne dla plonu. Kukurydza, wysiewana w Polsce od przełomu kwietnia i maja, w fazie 3–4 liści jest stosunkowo odporna na krótkie przymrozki przygruntowe, ale przy -3°C przez kilka godzin ryzyko uszkodzenia stożka wzrostu rośnie wyraźnie. Znacznie bardziej wrażliwe są sady: jabłonie, wiśnie i czereśnie w fazie po kwitnieniu, a te w rejonie Grójca i Lublina kwitną właśnie w drugiej dekadzie maja. Ziemniaki, których wschody przypadają w tym czasie na Lubelszczyźnie i Mazowszu, przy -3°C tracą liście i cofają się o kilkanaście dni wegetacji.

Rzepak ozimy, który w tym czasie jest już po kwitnieniu lub kończy zawiązywanie łuszczyn, jest na przymrozki stosunkowo odporny w fazie dojrzewania, ale wcześniejsze uszkodzenia kwiatów przez grad w poniedziałek mogą się nałożyć na stres termiczny ze wtorku i środy. To połączenie, a nie samo ochłodzenie, stanowi największe ryzyko dla plantatorów rzepaku na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na Opolszczyźnie.

Skutki dla gospodarstw w tym tygodniu

Sadownicy z Mazowsza i Lubelszczyzny powinni śledzić prognozy godzinowe dla swoich lokalizacji, bo różnica między -1°C a -3°C przy gruncie decyduje o skali uszkodzeń zawiązków owocowych. Ochrona za pomocą deszczowania lub świec dymnych jest skuteczna tylko przy szybkiej reakcji, a okno decyzyjne w takich sytuacjach wynosi kilka godzin.

Dla plantatorów kukurydzy i ziemniaków na wschodzie i południu kraju środowa i czwartkowa noc to moment, w którym opłaca się wyjść w pole przed świtem i ocenić stan roślin. Uszkodzenia mrozowe na kukurydzy widać po dwóch, trzech dniach: liście stają się wodniste, a następnie zasychają. Jeśli stożek wzrostu nie jest zniszczony, roślina zazwyczaj się regeneruje, jednak traci od kilku do kilkunastu dni wegetacji, co przy krótszym sezonie na Podkarpaciu lub Podlasiu może przełożyć się na plon.

Burze z gradem prognozowane na poniedziałek i piątek to osobne zagrożenie. Grad przy silnym wietrze (porywy do 80 km/h) potrafi mechanicznie uszkodzić łany zbóż i rzepaku, a w sadach zniszczyć zawiązki owoców, których nie ochroni żadna siatka antygradobicia założona po fakcie. Rolnicy z ubezpieczeniami od gradu powinni mieć pod ręką kontakt do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego i dokumentować szkody zdjęciami bezpośrednio po zdarzeniu.

Na co zwrócić uwagę w tym tygodniu

Prognoza IMGW na dni 11–17 maja 2026 r. wskazuje na kilka konkretnych momentów wymagających reakcji:

  • Poniedziałek po południu: ryzyko gradu i porywów do 80 km/h podczas burz, szczególnie na północnym zachodzie i południu; sprawdź stan maszyn i zabezpiecz sprzęt polowy.
  • Wtorek noc i środa nad ranem: przymrozki przygruntowe do -3°C na obszarach podgórskich; sadownicy i plantatorzy ziemniaków na Podkarpaciu i w Małopolsce powinni być gotowi do interwencji.
  • Czwartek nad ranem: kolejny epizod przymrozkowy na wschodzie i południu kraju, tym razem przy jednocześnie pogodnym niebie, co sprzyja radiacyjnemu wychłodzeniu gruntu.
  • Piątek: burze na północy kraju, lokalnie z porywami wiatru; ryzyko gradu w nowych lokalizacjach.
  • Przez cały tydzień: wysoka zmienność opadów (od 0 do 25 mm zależnie od dnia i regionu) utrudnia planowanie oprysków; zabiegi ochrony roślin planuj na okna pogodowe w czwartek i sobotę, gdy przelotne opady są mniej prawdopodobne na wschodzie i południu.
  • Wybrzeże: przez cały tydzień wyraźnie chłodniej niż w głębi kraju, w sobotę tylko 9–12°C; rolnicy z Pomorza pracujący przy uprawach warzywniczych powinni uwzględnić ten chłód przy planowaniu sadzenia rozsad.

Kolejna prognoza tygodniowa IMGW zaktualizuje dane w poniedziałek rano, a to właśnie ona pokaże, czy po 17 maja czeka nas powrót ciepłej i stabilnej aury, czy kolejna fala ochłodzenia z północy.