Wiceminister Jacek Czerniak spotkał się w Paryżu z przedstawicielami francuskiego resortu rolnictwa w ramach Polsko-Francuskiego Wspólnego Komitetu Rolnego, potwierdzając zbieżność stanowisk obu krajów w najgorętszych sprawach europejskiej polityki rolnej. Wizyta odbyła się w dniach 25–26 czerwca 2026 r. i objęła zarówno rozmowy dyplomatyczne w Ambasadzie RP, jak i obrady komitetu realizującego zapisy Traktatu o wzmocnionej współpracy i przyjaźni między Polską a Francją.

Delegacji francuskiej podczas posiedzenia komitetu przewodniczył Serge Lhermitte, dyrektor generalny ds. efektywności gospodarczej i środowiskowej przedsiębiorstw w Ministerstwie Rolnictwa, Sektora Rolno-Spożywczego i Suwerenności Żywnościowej Francji. Czerniak spotkał się też z ambasadorem RP w Paryżu Wiesławem Tarką. Rozmowy dotyczyły sprzeciwu wobec umowy UE-Mercosur oraz ograniczenia napływu żywności z krajów trzecich niespełniającej unijnych norm produkcji.

To nie jest nowy temat, ale napięcie wokół niego rośnie. Polscy i francuscy rolnicy od lat wskazują, że wołowina z Brazylii czy Argentyny trafia na europejskie talerze przy zupełnie innych kosztach produkcji, wymaganiach środowiskowych i standardach dobrostanu zwierząt niż te, które obowiązują nad Wisłą czy Loarą. Czerniak powiedział wprost: „Polska i Francja wspólnie działają nie tylko w kwestii sprzeciwu wobec umowy UE-Mercosur, lecz także kroków podejmowanych w celu ograniczenia napływu żywności z krajów trzecich, która nie spełnia unijnych norm."

Francja poparła też postulat Polski dotyczący przygotowania przez Komisję Europejską analizy skumulowanego wpływu preferencji handlowych przyznawanych przez UE w dostępie do wspólnego rynku. Chodzi o to, żeby Bruksela policzyła łącznie, co oznacza dla unijnych rolników jednoczesne otwarcie na towary z Mercosuru, Ukrainy i kolejnych partnerów handlowych. „Należy konsekwentnie egzekwować zasady wzajemności oraz przygotowywać analizy skumulowanego wpływu przyznawanych preferencji handlowych na rynki państw członkowskich", podkreślił sekretarz stanu.

WPR po 2027 roku: co Polska i Francja chcą zachować

Eksperci z obu resortów wymienili poglądy na temat kształtu Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 r. Dyskusja objęła kilka konkretnych obszarów: wsparcie dla młodych i aktywnych rolników, kierunki wsparcia bezpośredniego, tzw. zieloną architekturę, reformę Wspólnej Organizacji Rynków oraz wpływ umów handlowych z państwami trzecimi na unijny sektor rolny.

Czerniak zaznaczył, że Polska opowiada się za utrzymaniem elastycznej i silnej WPR z odpowiednim budżetem. „Bezpieczeństwo żywnościowe powinno być traktowane jako jeden z filarów bezpieczeństwa Europy, a państwa członkowskie muszą mieć możliwość projektowania instrumentów wsparcia dostosowanych do krajowych uwarunkowań", powiedział wiceminister. To stanowisko bliskie temu, co od lat głoszą organizacje rolnicze po obu stronach Renu: jeden model wsparcia nie pasuje do tak różnorodnych struktur agrarnych, jakie istnieją w Europie, od drobnych gospodarstw Małopolski po wielkoobszarowe farmy Beauce.

Osobnym wątkiem była współpraca szkół rolniczych i instytutów badawczych obu krajów. Szczegółów na razie nie podano, ale sam fakt umieszczenia tego punktu w agendzie komitetu sugeruje, że dialog ma wykraczać poza deklaracje polityczne. Kolejne posiedzenie Polsko-Francuskiego Wspólnego Komitetu Rolnego nie ma jeszcze wyznaczonego terminu, a pytanie, czy wspólny front Warszawy i Paryża wystarczy, by skutecznie wyhamować Mercosur w Brukseli, pozostaje otwarte.