Pierwszy miesiąc obowiązywania umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur przyniósł polskiemu rolnictwu wyniki lepsze, niż wielu się spodziewało. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało 22 lipca 2026 r. wstępne dane za maj, które pokazują wzrost eksportu i jednoczesny spadek importu z Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju.
Wartość polskiego eksportu artykułów rolno-spożywczych do krajów Mercosur wyniosła w maju 5,9 mln euro, wobec 4,6 mln euro rok wcześniej. To wzrost o blisko 28 procent. Po drugiej stronie bilansu import z tych krajów do Polski spadł do około 141 mln euro, czyli o 13,3 proc. w porównaniu z majem 2025 r. Deficyt w handlu rolno-spożywczym z Mercosurem zmniejszył się, choć nadal pozostaje głęboki: Polska sprowadza z tamtego kierunku kilkadziesiąt razy więcej niż tam sprzedaje.
Minister Stefan Krajewski skomentował te liczby wprost: „Mam dobrą wiadomość. Pierwsze dane pokazują, że zwiększyliśmy eksport do krajów Mercosur, a jednocześnie zmniejszył się import produktów rolno-spożywczych z tych państw do Polski. To efekt naszych działań i prowadzonej ofensywy dyplomatycznej na rzecz otwierania kolejnych rynków dla polskiej żywności."
Co Polska sprzedaje, a czego się boi
Z Polski do Ameryki Południowej trafiały w maju przede wszystkim chleb, pieczywo cukiernicze, ciasta i ciastka, czekolada oraz inne przetwory zawierające kakao, a także słód palony lub niepalony. To produkty przetworzone, o wyższej wartości dodanej niż surowce rolne, co z punktu widzenia ekonomiki eksportu jest lepszym kierunkiem niż sprzedaż ziarna czy mleka w proszku.
Obawy polskich rolników od początku negocjacji szły w inną stronę: wołowina i drób z Brazylii i Argentyny, produkowane przy innych standardach weterynaryjnych i środowiskowych, miały zalać rynek UE po obniżeniu ceł. Właśnie dlatego Polska jako jedyny kraj członkowski zaskarżyła sposób procedowania umowy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To stanowisko resort rolnictwa podtrzymuje, niezależnie od tego, co mówią pierwsze dane handlowe.
Inspekcja na granicy i pytanie o kolejne miesiące
Bezpieczeństwo importowanych produktów kontroluje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Od początku 2026 r. do połowy czerwca IJHARS skontrolowała ponad 41 tys. partii towarów z krajów trzecich, z czego 1931 partii pochodziło z krajów Mercosur. Partie niespełniające norm były blokowane przez zakaz wprowadzenia do obrotu na terenie Polski.
Jeden miesiąc danych to za mało, żeby oceniać długofalowe skutki umowy dla polskiego rolnictwa. Maj 2026 r. to dopiero początek okresu przejściowego, a kontyngenty taryfowe na wołowinę, drób czy cukier z Mercosuru będą się stopniowo otwierać przez kilka lub kilkanaście lat. MRiRW zapowiedziało stały monitoring i gotowość do działań, jeśli sytuacja się pogorszy. Pytanie, czy pierwsze korzystne liczby utrzymają się jesienią, gdy sezonowość produkcji w Ameryce Południowej zacznie przekładać się na większe dostawy do portów europejskich.








