11 czerwca Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach Mirosława Mierczyk-Sawicka podpisała zarządzenie powiększające rezerwat przyrody Madohora w Beskidzie Małym, zwiększając jego powierzchnię w części województwa śląskiego z 33,23 ha do 297,33 ha. Dla lasów, potoków i dużych drapieżników tego rejonu to zmiana, której nie było od dekad.
Rezerwat Madohora istnieje od 17 marca 1960 roku i obejmuje tereny dwóch województw: śląskiego i małopolskiego, w granicach nadleśnictw Jeleśnia i Andrychów. Przez ponad sześćdziesiąt lat chronił stosunkowo niewielki fragment Beskidu Małego. Teraz, po powiększeniu o 264,21 ha, staje się realną ostoją dla gatunków, które potrzebują przestrzeni liczonej w setkach hektarów zwartego lasu, nie w dziesiątkach.
Podstawą do wszczęcia procedury był wniosek Klubu Przyrodników z lipca 2024 r., złożony w ramach projektu „Rezerwaty przyrody, czas na comeback!". Poprzedzały go szczegółowe analizy przyrodnicze, oględziny terenowe i konsultacje społeczne, a całość oparto na wynikach wieloletnich badań naukowych i monitoringu gatunków chronionych.
Równolegle z powiększeniem rezerwatu wyznaczono otulinę o powierzchni 525,44 ha. Jej zadaniem jest ograniczenie presji zewnętrznej na chroniony obszar, czyli buforowanie wpływu gospodarki leśnej, ruchu turystycznego i wszelkich inwestycji w sąsiedztwie granic rezerwatu.
Wilk, ryś i niedźwiedź w centrum decyzji
Rozszerzeniu uległ nie tylko areał, ale i cel ochrony. Nowe zarządzenie wprost wymienia siedliska dużych ssaków drapieżnych: wilka, rysia i niedźwiedzia. Wieloletni monitoring wykazał, że ten fragment Beskidu Małego to jedno z niewielu miejsc w regionie, gdzie wilk i ryś regularnie się rozradzają.
„Powiększenie rezerwatu Madohora to ważny krok w kierunku skuteczniejszej ochrony jednych z najdzikszych i najcenniejszych przyrodniczo obszarów w regionie. Chcemy zachować ten kompleks leśny jako miejsce bezpiecznego bytowania i rozrodu dużych drapieżników", powiedziała Mirosława Mierczyk-Sawicka.
Dla hodowców z okolicznych gmin, szczególnie tych prowadzących wypas owiec i bydła w rejonach graniczących z Beskidem Małym, informacja o rozszerzeniu strefy bytowania wilka i rysia nie jest obojętna. Rezerwat sam w sobie nie zmienia zasad ochrony tych gatunków ani przepisów dotyczących szkód łowieckich, ale wyraźnie sygnalizuje kierunek: ten obszar ma pozostać dziką ostoją, a presja na jego otoczenie będzie ograniczana.
Potoki, buczyny i rzadka paproć
Ochrona objęła też zasoby wodne: górne odcinki potoków Dusica, Krzywy Potok i Kocierzanka wraz z ich zlewniami. W kontekście narastających problemów z retencją wody w górach, zabezpieczenie źródłowych partii tych cieków ma znaczenie wykraczające poza samą ochronę przyrody.
Przemysław Skrzypiec, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach i Regionalny Konserwator Przyrody, zwrócił uwagę na jeszcze jeden element: „Szczególne znaczenie w kontekście tego powiększenia ma także zabezpieczenie zasobów wodnych, górnych odcinków potoków Dusica, Krzywy Potok i Kocierzanka wraz z ich zlewniami. Ponadto w rejonie Jaskini Komonieckiego oraz wodospadu Dusica stwierdzono również występowanie rzadkiego gatunku paproci, nerecznicy pośredniej."
Wśród siedlisk objętych ochroną znalazły się górskie bory świerkowe i kwaśne buczyny, a także wychodnie i schroniska skalne. To ekosystemy, które w Beskidach ustępują pod presją zmian klimatycznych i historycznych przekształceń drzewostanów, dlatego każdy zachowany fragment ma znaczenie dla odtworzenia ich zasięgu. Pytanie, ile podobnych obszarów w polskich Beskidach wciąż czeka na analogiczne decyzje, pozostaje otwarte.









