29 czerwca Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Kielcach Iwona Kędzierska-Gębska podpisała zarządzenia tworzące dwa nowe rezerwaty przyrody oraz powiększające jeden istniejący, obejmując ochroną blisko 700 hektarów cennych ekosystemów leśnych i torfowiskowych. Zarządzenia wejdą w życie w lipcu 2026 roku.
Nowe obszary chronione to rezerwat „Bór Ciekoty" w gminie Masłów o powierzchni niemal 270 hektarów oraz rezerwat „Szynkarka" w gminie Skarżysko-Kamienna, zajmujący prawie 117 hektarów w dolinie strugi Oleśnicy. Pierwszy obejmuje wilgotne świerczyny i jedliny, zbiorowiska charakterystyczne wyłącznie dla tego fragmentu Gór Świętokrzyskich. Drugi chroni mozaikę siedlisk związanych z doliną rzeczną, gdzie las przeplata się z podmokłymi łąkami i zaroślami.
Równolegle powiększono rezerwat „Białe Ługi". Dotychczas obejmował on ponad 408 hektarów, po powiększeniu jego granice obejmą 693,31 ha śródleśnych torfowisk i lasów. Torfowiska należą do siedlisk szczególnie wrażliwych na zmiany klimatyczne: tracą wodę szybciej niż lasy mineralne, a ich odbudowa po przesuszeniu trwa dziesięciolecia. Powiększenie „Białych Ługów" ma temu przeciwdziałać.
Rezerwat „Bór Ciekoty" otrzymał imię dr. Edwarda Bróża, geobotanika związanego z uczelnią kielecką, który zginął nagle w 2008 roku. Bróż jako członek Rady Naukowej Świętokrzyskiego Parku Narodowego intensywnie działał na rzecz ochrony wilgotnych borów jodłowo-świerkowych w uroczysku „Psarski Dół", czyli dokładnie tych zbiorowisk, które nowy rezerwat ma chronić. Propozycja nadania imienia wpłynęła w ramach konsultacji społecznych i została przyjęta przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Kielcach.
Gdzie Polska stoi z ochroną rezerwatową
Zastępczyni Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska Anna Ronikier-Dolańska przytoczyła podczas uroczystości aktualne dane krajowe. Od 15 grudnia 2023 r. powołano w Polsce ponad 180 nowych rezerwatów o średniej powierzchni 100 hektarów każdy. Łącznie kraj ma już ponad 1700 rezerwatów, które zajmują około 18 tys. hektarów lasów. W przeliczeniu na powierzchnię lądową Polski to zaledwie 0,6 proc. terytorium.
Ta liczba pokazuje skalę wyzwania. Polska lesistość wynosi około 30 proc. powierzchni kraju, a rezerwaty obejmują ułamek tej powierzchni. Lech Buchholz, Regionalny Konserwator Przyrody i Zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Kielcach, podkreślił, że nowe świętokrzyskie obszary chronią wilgotne świerczyny, buczyny, lasy martwego drewna, torfowiska oraz siedliska wodne, w których żyją rzadkie i chronione gatunki roślin i zwierząt.
Agroturystyka jako argument za ochroną
Prezes Stowarzyszenia Przyrodników „Ostoja" zwrócił uwagę na aspekt, który w dyskusjach o rezerwatach rzadko pada wprost: nowe obszary chronione to potencjał dla turystyki aktywnej i agroturystyki, co może przełożyć się na przychody lokalnych społeczności. W planach jest udostępnienie części terenów dla ruchu pieszego i rowerowego przy zachowaniu zasad ochrony przyrody.
Dla gospodarstw agroturystycznych działających w okolicach Masłowa czy Skarżyska-Kamiennej pojawienie się nowych rezerwatów to argument marketingowy, który można wpisać w ofertę. Czy lokalni rolnicy skorzystają z tej szansy, zależy od tego, jak szybko samorządy i organizacje turystyczne przygotują infrastrukturę dojścia do nowych obszarów.









