Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpowiedziało 2 kwietnia 2026 r. na wniosek Krajowej Rady Izb Rolniczych w sprawie zmiany wzoru druku inwentaryzacji dzikich zwierząt, stosowanego przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich.

Bóbr i wilk poza inwentaryzacją łowiecką

Bóbr europejski i wilk objęte są w Polsce ochroną gatunkową na podstawie rozporządzenia Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 r. Ich liczebnością zajmują się regionalne dyrekcje ochrony środowiska, a danymi na poziomie krajowym dysponuje Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska i Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

Obowiązku inwentaryzowania poszczególnych gatunków chronionych nie ma. Resort wprost wskazał, że takie działanie wiązałoby się z dużym nakładem czasu i kosztów, a uzyskane wyniki szybko traciłyby aktualność i wymagały ciągłego powtarzania.

Zamiast pełnych inwentaryzacji prowadzony jest monitoring na wybranych powierzchniach próbnych. Przy zastosowaniu modeli matematycznych i wiedzy eksperckiej możliwa jest ocena stanu populacji i jej trendu. Ministerstwo zaznaczyło, że działania te wykraczają poza kompetencje zarządców i dzierżawców obwodów łowieckich.

Norka amerykańska i szop pracz — ministerstwo popiera wniosek izb

Inaczej wygląda sytuacja gatunków inwazyjnych. Norka amerykańska i szop pracz widnieją na unijnych wykazach inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie — na podstawie rozporządzenia wykonawczego Komisji UE z 13 lipca 2016 r. oraz jego aktualizacji z 17 lipca 2025 r.

Wobec tych gatunków przepisy unijne wymagają prowadzenia działań zaradczych. Celem nie jest ochrona populacji, lecz maksymalne ograniczanie ich występowania w środowisku. Ministerstwo przyznało wprost, że dostępne dane o liczebności norki i szopa są niewystarczające, bo dynamika ich ekspansji jest wysoka.

Postulat KRIR, żeby norka i szop trafiły na listę gatunków objętych inwentaryzacją, resort ocenił pozytywnie. Zastrzegł jednak, że ewentualna realizacja musiałaby uwzględniać wymogi ustawy o gatunkach obcych z 11 sierpnia 2021 r. w zakresie rejestru tych gatunków, a zmiany wymagałyby uzgodnienia z Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.

Wniosek ma zostać poddany analizie w ramach dalszych prac, a stanowisko izb rolniczych ma być uwzględniane przy określaniu możliwych kierunków zmian.