Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ruszyło 27 maja 2026 r. z konsultacjami projektu ustawy, która ma znieść bariery prawne blokujące stosowanie dronów do aplikacji środków ochrony roślin i nawozów. Jeśli zmiany wejdą w życie, rolnicy dostaną narzędzia prawne, których brakowało od lat.
Projekt trafił do Rządowego Centrum Legislacji i obejmuje zmiany w dwóch ustawach: o nawozach i nawożeniu oraz o środkach ochrony roślin. Chodzi o uproszczenie procedur związanych z używaniem dronów rolniczych do zabiegów ochroniarskich i nawożenia. Do tej pory przepisy traktowały drony podobnie jak samoloty czy śmigłowce, co w praktyce oznaczało obowiązki nieprzystające do skali i specyfiki małego, precyzyjnego sprzętu latającego.
Ustawa to jednak tylko jeden element szerszego pakietu. Równolegle MRiRW przygotowuje dwa rozporządzenia wykonawcze. Pierwsze określi bezpieczne odległości wykonywania zabiegów dronem od obszarów i obiektów wrażliwych, przy czym mają być one mniejsze niż obowiązujące dla samolotów i śmigłowców. Drugie ograniczy obowiązek ostrzegania osób postronnych o planowanym zabiegu, który przy lotnictwie załogowym był uzasadniony, ale przy dronach generuje biurokratyczny nadmiar.
Dla rolników z Dolnego Śląska czy Opolszczyzny, gdzie rzepak i zboża siane są na dużych, zwartych areałach, drony od dawna kuszą możliwością precyzyjnego oprysku w miejscach trudno dostępnych dla opryskiwaczy polowych. Problem zawsze leżał po stronie przepisów, nie technologii. Producenci środków ochrony roślin nie rejestrowali preparatów do stosowania dronem, bo ramy prawne tego nie ułatwiały. Teraz ministerstwo wprost mówi, że celem zmian jest stworzenie warunków zachęcających do takich rejestracji.
Co obejmuje pakiet legislacyjny
Projekt ustawy dostępny jest na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Konsultacje są otwarte: MRiRW zbiera opinie na adres kancelaria@minrol.gov.pl i prosi nie tylko o uwagi do konkretnych zapisów, ale też o sygnalizowanie barier, które projekt pomija.
To ostatnie może mieć znaczenie. Drony w rolnictwie to temat, który w Polsce przez lata rozwijał się szybciej w praktyce niż w prawie. Firmy usługowe wykonywały zabiegi w szarej strefie regulacyjnej albo pod warunkami, które trudno było spełnić. Jeśli konsultacje wychwycą te luki, finalny kształt przepisów może być bardziej użyteczny niż to, co trafiło do legislacji w pierwszym podejściu.
Termin zakończenia konsultacji nie został podany w komunikacie ministerstwa. Pytanie, czy pakiet rozporządzeń wejdzie w życie razem z ustawą, czy z opóźnieniem, bo to właśnie rozporządzenia określają szczegóły, od których zależy, czy drony faktycznie wyjadą na polskie pola w kolejnym sezonie.







