Do 1 czerwca 2026 r. rolnicy mogą złożyć wniosek o dopłaty bezpośrednie bez żadnych konsekwencji finansowych. Kto nie zdąży, traci 1% należnych płatności za każdy roboczy dzień zwłoki.
Termin nie jest nowy, ale ARiMR przypomina o nim w ostatnich dniach maja, bo co roku część rolników wpada w tę samą pułapkę: zapisuje formularz w aplikacji eWniosekPlus jako wersję roboczą i sądzi, że wniosek jest złożony. Tak nie jest. Dopiero po faktycznym wysłaniu dokumentu system generuje „Potwierdzenie przyjęcia wniosku" z numerem i datą. Bez tego potwierdzenia wniosek nie istnieje w obiegu formalnym, a rolnik traci prawo do terminowej płatności.
Spóźnieni mają czas do 26 czerwca 2026 r., ale każdy roboczy dzień po 1 czerwca kosztuje 1% należnej kwoty. Przy płatnościach rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, które są standardem w średniej wielkości gospodarstwie, tydzień opóźnienia to realna strata liczona w setkach złotych.
Korekty też mają swój termin
Złożony wniosek można poprawiać. Zmiany wprowadzone do 16 czerwca 2026 r. nie pociągają żadnych sankcji. To czas na korektę powierzchni, dopisanie działek, zmianę zadeklarowanych praktyk czy ekoschematu. Po tej dacie każda korekta podlega już temu samemu reżimowi co spóźniony wniosek główny: 1% potrącenia za każdy roboczy dzień, licząc do granicznego 26 czerwca.
Dwa terminy do zapamiętania: 16 czerwca jako ostatni dzień bezkarnych poprawek i 26 czerwca jako twarda granica, po której ARiMR wniosków i korekt już nie przyjmuje.
Rolnicy, którzy złożyli wnioski wcześniej, powinni mimo wszystko zajrzeć do aplikacji i sprawdzić status dokumentu. Przy dużym ruchu w systemie w ostatnich dniach przed terminem zdarzają się sytuacje, gdy formularz utknął na etapie przesyłania i nie trafił do bazy. Potwierdzenie z numerem dokumentu to jedyny dowód, że wniosek dotarł.








