Piątek chłodny, niedziela ciepła — co czeka pola w długi weekend
W piątek 3 kwietnia Polska jest pod wpływem klina Wyżu Azorskiego, ale od północnego zachodu wkracza chłodny front atmosferyczny. Powietrze polarne morskie, które napłynie po jego przejściu, wyraźnie schłodzi atmosferę. Temperatura maksymalna na zachodzie i północy kraju wyniesie zaledwie 6–9°C, w centrum i na wschodzie będzie nieco cieplej — Warszawa i Lublin dostaną 14°C.
Opady w piątek będą słabe i przelotne — raczej deszcz nawadniający niż intensywny. Powyżej 1000 m n.p.m. w Beskidach i Sudetach możliwy deszcz ze śniegiem i śnieg. Na szczytach Sudetów temperatura maksymalna od –3°C do –1°C, na Tatrach około –2°C.
Wiatr w piątek słaby i umiarkowany, ale nad morzem już w porywach do 55 km/h z kierunku zachodniego i południowo-zachodniego. W szczytowych partiach Sudetów porywy sięgną 65 km/h.
Sobota z wiatrem, góry pod śniegiem
Sobota 4 kwietnia przynosi wyraźną zmianę — Polska zaczyna dostawać się pod wpływ układu niżowego znad północno-zachodniej Europy i frontu okluzji. Temperatura rośnie w stosunku do piątku: Wrocław, Opole, Katowice 14°C, Szczecin 13°C, południe kraju od 12°C do 15°C.
Wiatr znacznie silniejszy niż dzień wcześniej. Nad morzem okresami silny, do 40 km/h, w porywach do 65 km/h. Wysoko w Sudetach wiatr silny i bardzo silny — od 45 do 60 km/h, w porywach do 80 km/h z kierunku zachodniego. To już warunki, które utrudniają pracę na otwartym terenie i mogą uszkadzać konstrukcje.
W szczytowych partiach Sudetów powyżej 1200 m n.p.m. przelotny śnieg i deszcz ze śniegiem. Na Podhalu 9°C, na szczytach Tatr 0°C. Na niżu opady przelotne, miejscami słabe.
Niedziela przynosi ciepło, ale też deszcz i możliwe burze
Niedziela 5 kwietnia to największy kontrast termiczny całego weekendu. Od zachodu napływa ciepłe powietrze polarne morskie związane z głębokim niżem znad Norwegii. Na południowym zachodzie kraju temperatura może sięgnąć 20°C. Szczecin i Gdańsk dostaną 17°C, Warmia i Podlasie od 14 do 18°C.
Możliwe są słabe burze — prognoza wskazuje na nie właśnie w niedzielę, gdy front atmosferyczny będzie przemieszczał się z zachodu na wschód. Ciśnienie będzie spadać przez cały dzień.
Wiatr w niedzielę umiarkowany, okresami dość silny i porywisty, z kierunków południowo-zachodnich i zachodnich. Najsilniejsze porywy w sobotę nad morzem — do 65 km/h — to szczyt wietrzności całego weekendu.
Dla prac polowych kluczowe będzie, czy przelotne opady nie zamienią się w coś bardziej intensywnego po przejściu frontu niedzielnego — prognozy tego nie wykluczają.



