W Jachrance po raz jedenasty wręczono nagrody najlepszym hodowcom bydła mlecznego w Polsce. Około 300 uczestników Mlecznej Gali 2026 usłyszało, że polskie mleczarstwo produkuje dziś ponad 15 mln ton surowca rocznie i eksportuje produkty mleczne za blisko 3,5 mld euro rocznie.

Uroczystość organizuje Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka, a pierwsza edycja odbyła się w 2014 roku. Tegoroczna gala zgromadziła hodowców, przedstawicieli nauki, administracji i organizacji branżowych. Statuetki wręczał minister rolnictwa Stefan Krajewski, który nie ukrywał, że sektor mleczarski traktuje jako jeden z filarów krajowego bezpieczeństwa żywnościowego.

Łącznie przyznano 71 nagród i wyróżnień w kategoriach obejmujących wydajność mleczną stad, osiągnięcia hodowlane, genetykę oraz ochronę rodzimych ras bydła. Najlepsze gospodarstwa osiągały wyniki przekraczające 15 tys. kg mleka od krowy rocznie, co plasuje je w europejskiej czołówce. Jedno z wyróżnień trafiło do hodowcy, którego krowa przez cały okres użytkowania dała ponad 159 tys. kg mleka.

Produkcję mleka prowadzi w Polsce około 140 tys. gospodarstw. Minister Krajewski podkreślał, że za wynikami eksportowymi i rosnącą wydajnością stoją konkretne decyzje hodowlane podejmowane każdego dnia w gospodarstwach rodzinnych, a nie tylko inwestycje w infrastrukturę czy technologie.

Genetyka i żywienie zmieniły polskie obory

Poprawa wartości genetycznej stad to jeden z głównych czynników, które w ciągu ostatniej dekady podniosły wydajność polskich krów. Do tego doszło nowoczesne żywienie i lepsze zarządzanie produkcją, co razem przełożyło się na jakość surowca rozpoznawalną na wymagających rynkach zagranicznych. Minister Krajewski zaznaczył jednak wyraźnie, że nawet najlepsze technologie nie zastąpią wiedzy i doświadczenia hodowców.

Produkcja mleka to jeden z najtrudniejszych działów rolnictwa pod względem codziennej odpowiedzialności. Stado nie czeka na weekend, a koszty produkcji pozostają wysokie niezależnie od koniunktury. „Tutaj nie ma wolnego i nie da się odłożyć odpowiedzialności na później", powiedział minister podczas gali. To zdanie dobrze opisuje realia, które zna każdy, kto choćby przez jeden sezon prowadził oborę.

Eksport rośnie, presja kosztowa nie maleje

Blisko 3,5 mld euro z eksportu produktów mlecznych to liczba, która robi wrażenie, ale nie zdejmuje z hodowców codziennej presji kosztowej. Minister Krajewski zapowiedział, że resort chce wspierać inwestycje wzmacniające konkurencyjność polskiego mleczarstwa, ze szczególnym naciskiem na gospodarstwa rodzinne. Polska należy do grona największych producentów mleka w Unii Europejskiej, a sektor coraz skuteczniej zaznacza swoją obecność na rynkach poza Wspólnotą.

Mleczna Gala od lat służy też jako przegląd stanu hodowli w Polsce: wyniki oceny wartości użytkowej bydła, które podsumowuje każda edycja, pokazują kierunek, w jakim zmierza polska genetyka mleczna. Pytanie, czy rosnąca wydajność i ekspansja eksportowa wystarczą, by hodowcy utrzymali opłacalność produkcji w obliczu kosztów, które od kilku lat nie wracają do poziomów sprzed 2021 roku.