Filipiński rynek rolno-spożywczy otwiera się na polskie produkty szybciej, niż jeszcze rok temu zakładano. Polski eksport żywności na Filipiny wzrósł w 2025 roku do około 106 mln USD, z 81,1 mln USD rok wcześniej, co daje wzrost o ponad 30% i stawia ten kierunek w gronie najdynamiczniej rozwijających się dla polskiego agrobiznesu.

W połowie lipca 2026 roku Warszawę odwiedziła dwójka filipińskich dziennikarzy, Carolyn Malasig i John Paul Soriano, reprezentujących tamtejsze media telewizyjne i internetowe. Przyjechali na zaproszenie Departamentu Dyplomacji Kulturalnej i Promocji Polski Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W programie wizyty znalazło się spotkanie w siedzibie Głównego Inspektoratu Weterynarii z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim oraz Głównym Lekarzem Weterynarii Pawłem Meyerem. Rozmowy dotyczyły polskiej żywności, standardów produkcji i perspektyw eksportowych.

Tło dla tej wizyty jest konkretne: w styczniu 2026 roku Filipiny otworzyły swój rynek na polskie mięso wieprzowe i podroby wieprzowe. To przełożyło się bezpośrednio na agendę spotkań. Minister Krajewski mówił filipińskim mediom wprost o możliwościach, jakie ten dostęp daje polskim zakładom mięsnym, i zaprosił filipińskich importerów oraz konsumentów na stoisko „Poland tastes good" podczas targów WOFEX w Manili.

Dotychczas w eksporcie do Filipin dominowały produkty mleczarskie: mleko, śmietana, maślanka, serwatka i sery, a obok nich mięso drobiowe z podrobami. Wieprzowina to nowy rozdział. Filipiny importują żywność za łącznie około 21,7 mld USD rocznie (dane Intracen Trademap), co oznacza, że polskie 106 mln USD to wciąż ułamek tamtejszego rynku, ale kierunek wzrostu jest wyraźny.

Jabłka czekają na zielone światło z Manili

Filipińscy dziennikarze zapytali podczas spotkania o jabłka. Minister Krajewski potwierdził, że Polska prowadzi uzgodnienia bilateralne zmierzające do otwarcia rynku filipińskiego na polskie jabłka. W programie wizyty znalazła się wizyta w sadach firmy Sangrow w Zajeziorzu, gdzie goście zobaczyli standardy produkcji i kontroli jakości owoców. To nieprzypadkowy wybór: polskie jabłkarstwo to jeden z największych europejskich sektorów sadowniczych, a producenci z Mazowsza i Lubelszczyzny od lat szukają rynków zbytu poza Europą, zwłaszcza po tym, jak rosyjskie embargo z 2014 roku trwale zmieniło geografię eksportu.

Procedura otwarcia nowego rynku fitosanitarnego wymaga zwykle kilku rund negocjacji, inspekcji i wymiany dokumentacji między służbami obu krajów. Jak długo potrwają rozmowy z Filipinami, źródła nie podają, ale sam fakt, że temat pojawił się w oficjalnym wywiadzie ministra, sugeruje, że prace są zaawansowane.

Jedenaście firm na stoisku w Manili

Konkretnym efektem otwarcia rynku filipińskiego na polską wieprzowinę jest debiut Polski na targach WOFEX, czyli World Food Expo, które odbędą się w Manili w dniach 29 lipca do 1 sierpnia 2026 roku. Stoisko „Poland tastes good" organizuje wspólnie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Zaprezentuje się na nim 11 polskich firm z ofertą produktów mleczarskich, mięsa i przetworów mięsnych, słodyczy i przekąsek.

KOWR zaplanował przy okazji targów spotkania b2b z szerszą grupą polskich przedsiębiorców, obejmującą również producentów wieprzowiny i drobiu, którzy nie będą mieli własnych stoisk, ale mogą nawiązać kontakty z filipińskimi importerami.

Główny Lekarz Weterynarii Paweł Meyer podkreślił w rozmowie z filipińskimi mediami, że polskie produkty wyróżniają się jakością potwierdzoną przez samych filipińskich przedstawicieli branży mięsnej, a do tego są cenowo konkurencyjne. To argument, który w kraju importującym żywność za ponad 21 miliardów dolarów rocznie może mieć realne przełożenie na zamówienia.

Czy jabłka dołączą do wieprzowiny i drobiu na filipińskich półkach przed końcem dekady, pokaże tempo negocjacji fitosanitarnych między Warszawą a Manilą.